#ZaczytaniPolecają! 2021

Zapraszamy Państwa do promocji czytelnictwa i włączenia się w realizację projektu #ZaczytaniPolecają! Od stycznia do grudnia 2021 roku będziemy podawać hasło na dany miesiąc, które stanowiło będzie inspirację do napisania recenzji książki.
Więcej informacji o projekcie znajdziecie tutaj.


HASŁA
styczeń: Zauważ w zwyczajnych ludziach ich nadzwyczajność.

luty: „Kochać to znaczy chcieć dobra drugiego” św. Tomasz z Akwinu.
marzec: „Zawsze jest dobry dzień, kiedy szczęśliwie otwierasz oczy” ks. Jan Twardowski
kwiecień: Życie nie kończy się na młodości. Na każdym jego etapie jesteśmy zdolni do wielkich rzeczy.
maj: Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają Andre Maurois

czerwiec: „Życie bez radości jest jak długa podróż bez gospody Demokryt
lipiec: „Niewiele do szczęścia potrzeba: trochę piasku, morza, nieba J.I. Sztaudynger
sierpień: Bo zawsze trzeba odnajdywać tę dobrą, jasną stronę życia. Naprawdę trzeba się starać Phil Bosmans
wrzesień: Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona” Albert Einstain
październik: „Spowita bladym słońcem…nadeszła…jesień…”
listopad: Każdy koniec daje szansę na nowy początek” Paulo Coelho
grudzień
: „Nigdzie nie znajdę spokoju, jeśli najpierw nie znajdę go w sobie” R.W. Emerson

Styczeń: Zauważ w zwyczajnych ludziach ich nadzwyczajność

I. Frączyk: Dziś jak kiedyś

„Dziś jak kiedyś” – powieść Izabeli Frączyk ukazuje losy Aleksandry, która chcąc zmienić swoje życie, przenosi się do małej mieściny o nazwie Bąszynek. Jednak nie wszystko układa się po jej myśli. Nowa praca okazuje się niewypałem, miasteczko wygląda jak z okresu PRL-u i ludzie… gadający i wszystko wiedzący. Ale „nie ma tego złego…”. Po jakimś czasie Ola sama dochodzi do wniosku, że to jej miejsce na ziemi. A że przy okazji różnych zdarzeń, z wątkiem kryminalnym również, poznaje przystojniaka, postanawia sobie dać szansę na szczęście. Pełna humoru i nieoczekiwanych zwrotów akcji powieść wciąga od pierwszej strony. Polecam gorąco tę pozycję, jak również inne tej autorki.

Dorota

I. Zarzycka: Pod wiatr; Pałac śród gór; Dzikuska. Historia miłości

„Pod wiatr” – losy małej dziewczynki znalezionej w lesie przez oddział piechoty legionowej. Książka opisuje jej losy, co ją pasjonowało i czy w tamtych czasach – na początku ubiegłego stulecia – miała szansę na spełnienie swoich marzeń?

„Pałac śród gór” – to powieść o człowieku, który chciał stworzyć spokojny azyl dla dzieci niechcianych, porzuconych, sierot. Czy mu się udało? I czy było warto? Przeczytajcie.

„Dzikuska. Historia miłości” – czy można okiełznać wiatr, huragan, dzikość serca. Czy można pomóc dziecku, które od najmłodszych lat wychowywano bez matki, bez nakazów i  zakazów. Jak potoczą się losy dorastającej dziewczynki o imieniu Ita, która potrafiła przestraszyć sześć nauczycielek, czterech profesorów i każdy z nich uciekał po paru dniach!

Polecam powieści Ireny Zarzyckiej, trochę zapomnianej pisarki, ale problemy opisane w jej książkach są aktualne do dziś.

Stefania

Luty: „Kochać to znaczy chcieć dobra drugiego” św. Tomasz z Akwinu.

A. Łacina: Kradzione róże

Podczas wakacji jedna z córek małżeństwa Celer, Jaśmina, wybiera się na wymarzone wakacje do Grecji, druga zaś, Róża, jak co roku, idzie na pielgrzymkę do Częstochowy. Rodzice martwią się o każdą z nich. Gdy Róża nie wraca w umówionym terminie do domu i nie daje żadnego znaku życia, rodzice szukają pomocy gdzie się tylko da. Jeżdżą po Polsce, angażują znajomych, rozsyłają wiadomości przez internet itp. Także policja jest bezradna. Róża zaufała przypadkowo poznanemu mężczyźnie. Czy powieść dobrze się kończy? Warto ją przeczytać. Serdecznie polecam.

Krysia J.

C. Läckberg: Złota klatka

Inteligentna i piękna Faye ma wszystko – wspaniałego męża, ukochaną córeczkę Julien i luksusowy apartament w najlepszej dzielnicy Sztokholmu. Ale czy szczęście może trwać wiecznie? Czy poświęcając mężowi wszystko, kosztem swoich marzeń i ambicji, zdoła go przy sobie zatrzymać? Jak potoczą się losy Faye, przeplatane wspomnieniami z dzieciństwa, przeczytacie w nowej serii kryminalnej „Faye”  Camilli Läckberg.

Stefania

N. Sparks: Z każdym oddechem

„Z każdym oddechem” Nicholasa Sparksa, to kolejna książka spośród wielu pozycji tego pisarza. Jestem miłośniczką jego pióra, jednak ta powieść wzbudziła we mnie szczególne emocje…
Ona – dziewczyna na rozdrożu, z bagażem różnych nieudanych związków z mężczyznami, on – mężczyzna po rozwodzie, ojciec nastoletniego syna, którego wychowuje matka dziecka…
Tru jest mieszkańcem Zimbabwe, przewodnikiem safari, ale wiadomość o ciężkiej chorobie ojca, z którym nie miał kontaktu powoduje, że przylatuje na kilka dni do Stanów Zjednoczonych i tu spotyka Hope i jej psa… To zwykłe przypadkowe spotkanie na plaży powoduje, że tych dwoje zaczyna postrzegać drugą osobę jako dopełnienie samego siebie. Zaczyna między nimi kiełkować piękne uczucie…ale niestety pewna informacja, którą przekazuje Tru niweczy ich wspólne plany na przyszłość… Czy na zawsze?
Jak bardzo trzeba kochać druga osobę, aby pozwolić jej iść, własną drogą? Niepozorna skrzynka pocztowa, która jest zlokalizowana tuż przy plaży odegra niesamowitą rolę w ich późniejszym życiu…
Polecam gorącą, tę niesamowitą powieść o miłości, pełną empatii i troski o druga osobę. Już nie mogę się doczekać ekranizacji tej książki!

Mariola Nowrot
bibliotekarz Szkoły Podstawowej w Wyrach

Marzec: Zawsze jest dobry dzień, kiedy szczęśliwie otwierasz oczy ks. Jan Twardowski

N. Sparks: Pamiętnik

„Pamiętnik” Nicholasa Sparksa to debiutancka powieść tego pisarza.
W domu spokojnej starości, pewien mężczyzna, czyta pamiętnik kobiecie cierpiącej na chorobę Alzheimera. Kobieta jednak niczego nie pamięta ze swojej przeszłości, ale mężczyzna, uparcie czyta jej historię dwojga ludzi – Noaha i Allie. Poznali się oni jako nastolatkowie, podczas wakacji i szaleńczo się w sobie zakochali… Jednak związek bogatej dziewczyny, nie wszystkim się spodobał… Noah po wyjeździe Allie przez trzy lata wysyłał do niej listy, jednak  cały czas pozostawały one bez odpowiedzi… W końcu zaprzestał pisania, a zajął się remontem starego, kolonialnego domu, który kupił – tak jak obiecał ukochanej wiele lat temu podczas pamiętnych wakacji…
W tym samym czasie Allie próbowała ułożyć sobie życie  z mężczyzną z wyższych sfer, jednak przypadek sprawił, że natrafiła na intrygującą notatkę w lokalnej gazecie… Alisson zrozumiała, że aby móc rozpocząć życie u boku innego mężczyzny, powinna wrócić do człowieka, z którym rozstała się czternaście lat temu i zadać sobie i jemu pytanie dlaczego nie zawalczył o ich miłość?
Allie miała trudne zadanie, ale podjęła decyzję. Czas pokazał, czy wybrała dobrze?
,,Pamiętnik” to piękna historia o miłości, która wiele pokonała, potrafi nawet zwalczać straszną chorobę, chociaż tylko na kilka minut każdego dnia. Nicholas Sparks napisał piękną opowieść o miłości aż do końca, kiedy mija uroda i młodość. Warto zauważyć, że historia ta ma jeszcze bowiem drugich, ukrytych bohaterów: są to starość i choroba.
Kto jeszcze nie przeczytał tej pozycji gorąco zachęcam, jest to lektura obowiązkowa.

Mariola Nowrot
bibliotekarz Szkoły Podstawowej w Wyrach

M. Wala: Na moment przed świtem, Ostatnia iskra nadziei, Nazajutrz Cię odnajdę (cykl: Za zakrętem)

Magdalena Wala jest autorką powieści: „Na moment przed świtem”, „Ostatnia iskra nadziei” i „Nazajutrz Cię odnajdę”.
Dwie kobiety: Agnes i Adriana, spotykają się niespodziewanie. Zaprzyjaźniają się i odnajdują wspólnych znajomych.Dzieli je kilka pokoleń, jednak problemy, z którymi muszą się borykać są podobne. Młodość Agnes przypada na okres II wojny. Musi dokonywać trudnych dla siebie wyborów. Adriana, której młodość przypada na koniec XX-wieku, traktuje Agnes jak swoją przyszywaną babcię. Zainteresowała się życiem swojej sąsiadki-babci. Chętnie przebywa w jej otoczeniu i słucha jej rad. Mimo upływu lat, problemy z którymi się tutaj spotykamy są niezmienne. Trzy tomowe opracowanie czyta się bardzo szybko i z wielkim zainteresowaniem.

K.J.

Kwiecień: Życie nie kończy się na młodości. Na każdym jego etapie jesteśmy zdolni do wielkich rzeczy.

D. Schrammek: Horyzonty uczuć, Na brzegu życia, Wiatr wspomnień ( cykl Horyzonty uczuć)

Dorota Schrammek jest autorką 3-tomowej powieści: “Horyzonty uczuć”, “Na brzegu życia” i “Wiatr wspomnień”. Akcja powieści dzieje się w nadmorskiej miejscowości – Pobierowo. Ukazuje losy różnych związków, tych formalnych i tych nieformalnych. Zoja, po rozwodzie z Tadeuszem odnajduje Ryszarda, z którym wiąże swoje dalsze życie. Matylda, po śmierci swego męża zakochuje się we Władysławie. Wójt i sołtysowa stanowią świetną, dobrze dobraną parę. Doświadczony życiowo, mimo młodego wieku, Michał, poznaje pokrzywdzoną przez los, Aldonę. Ile osób, tyle problemów. Różne postawy, nieprzewidziane decyzje, a życie toczy się dalej. Czasem warto coś zmienić, by być szczęśliwszym i dawać szczęście innym. Serdecznie polecam przeczytanie tych powieści.

K. J.

A. Sakowicz: Złodziejka marzeń, To się da!, Już nie uciekam (cykl Złodziejka marzeń)

Anna Sakowicz jest autorką 3-tomowej powieści pt.;”Złodziejka marzeń”, “To się da” oraz “Już nie uciekam”. Czterdziestoletnia nauczycielka Joanna, która po rozwodzie wychowuje nastoletnią córkę, wybiera się na roczny urlop zdrowotny dla poratowania zdrowia. Wyjeżdża do samotnie mieszkającej ciotki, by się nią zaopiekować. Nowe środowisko dostarcza jej wielu wrażeń, poznaje ciekawych ludzi. Zaczyna pisać książki, udziela się w miejscowym hospicjum. W jej życiu pojawiają się nowe miłości. Musi podejmować trudne życiowo decyzje. Autorka pokazuje jak może zmienić się podejście do życia pod wpływem nowo poznanego środowiska.

K. J.

J. Miszczuk: Matki, żony, czarownice, Zalotnice i wiedźmy, Córki swoich matek (cykl Matki, żony, czarownice)

„Matki, żony, czarownice”, „Zalotnice i wiedźmy”, „Córki swoich matek” to cykl powieści autorstwa Joanny Miszczuk ukazujący losy niezwykłych, związanych ze sobą więzami krwi, kobiet. Akcja książki rozgrywa się w dwóch przestrzeniach czasowych. Tu i teraz zaczyna się w roku 2007, we Wrocławiu. Główna bohaterka, Joanna, jest córką, żoną, matką. Wydaje się szczęśliwa i spełniona. Ma przecież to, co w życiu najważniejsze: wspaniałą kochającą rodzinę, oddanych, lojalnych przyjaciół. Jednak jej codzienność wcale nie przedstawia się tak kryształowo. Nieprzewidziane zdarzenia zmuszają Asię do podjęcia trudnych decyzji i wprowadzenia zmian w swoim dotychczasowym życiu. Ta silna, mądra kobieta udowadnia, że potrafi walczyć o siebie i doskonale radzi sobie z przeciwnościami losu. Niespodziewanie staje się właścicielką pałacu Bersolys w Paryżu. Wraz z testamentem do jej rąk trafia pamiętnik oraz listy pisane przez antenatki rodu. Od tego momentu zaczyna się niezwykła opowieść sięgająca XV wieku i pierwszej prababki, czarownicy Marii. Bujna wyobraźnia autorki kazała włączyć w poczet prababek Marię Kalergis – wielką miłość C.K Norwida, co niewątpliwie nadaje powieści pewnego smaczku. Joanna z zachłannością czyta i tłumaczy tajemnicze dokumenty. Poznaje zaskakującą historię swojej rodziny oraz pierścienia miłości i przebaczenia – „wielkiego brylantu otoczonego plejadą gwieździstych szafirów” – przekazywanego córkom z pokolenia na pokolenie. Teraz nosi go na swoim palcu, ale za kilka lat stanie się on własnością Misi, jej córki. Książkę czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem, a zdarzenia z odległej przeszłości są niezwykle interesujące i przyprawiają o dreszczyk emocji.

I.M.

Maj: „Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają” Andre Maurois

K.Hannah: Nocna droga

Kristin Hannah jest autorką powieści pt.”Nocna droga”.Główna bohaterka, Lexi Baill, córka narkomanki, po wielu wykluczeniach z kolejnych rodzin zastępczych, znajduje ciepło rodzinne u siostry swojej babci, Evy. W nowym środowisku zapoznaje się z rodziną Jude Farraday. Córka Jude, Mia, zaprzyjaźnia się z Lexi. Są dla siebie wsparciem i powierniczkami sekretów. Mia ma brata bliźniaka, Zacha. Cała trójka świetnie się rozumie. Jednak dorastająca młodzież, podejmując nieodpowiedzialne decyzje, stwarza nie tylko sobie, wiele problemów. Tutaj miłość przeplata się z nienawiścią. Śmierć dziecka to największa tragedia dla rodziców. Czy sprawcy łatwo jest przebaczyć?Mimo najcięższch doświadczeń życie toczy się dalej.
Serdecznie polecam przeczytanie tej powieści.

K.J

A. Szczęsna: Szepty drewnianych papug

Anna Szczęsna jest autorką powieści “Szepty drewnianych papug”. Michalina wychodzi za mąż za Roberta, mimo, że jej rodzice tego wyboru nie pochwalają. Nasza bohaterka szybko przekonywuje się, że niestety, jej małżeństwo było wielką pomyłką. Opuszcza swojego męża, zrywając z nim kontakt na kilka ładnych lat. Z pomocą przychodzi Rysia, babcia Michaliny, z którą jej matka, nie wiedzieć czemu, nie ma dobrych relacji.
W nowym środowisku Michalina poznaje nowych przyjaciół, zaczyna zarabiać na swoje, niewygórowane potrzeby. Przeszłość nie daje jednak o sobie zapomnieć. Wiele się dzieje, wiele się wyjaśnia. Problemy rodzinne zostają rozwiązane, a rodzące się uczucie nabiera rozpędu. Serdecznie polecam przeczytanie tej powieści.

K.J.

K. Mirek: Tylko jeden wieczór

Bohaterami “Tylko jednego wieczoru” Krystyny Mirek jest rodzina Nowaków. Sylwia Nowak, jej mąż Wojtek, córka Sara i syn Kacper – od dawna żyją obok siebie, a nie razem z sobą. W powieści pojawia się także siostra Sylwii, Marta,  jej córka Julia oraz Pani Zofia- kobieta znająca życie i ludzi i umiejąca doradzić i pomóc w każdej sytuacji. Pycha Sylwii z powodu jej własnych dokonań pociągnęła ją prawie na dno. Udawała silną, lecz potrzebowała wsparcia w wychowywaniu dzieci. Siły miał jej dodać szczęśliwy związek. Zdobyta kariera zmieniła ją, ale też i wiele nauczyła. Śmierć siostry i konieczność przejęcia opieki nad siostrzenicą odmieniły tę twardą, dotąd pewną siebie aktorkę-amatorkę. Szczere rozmowy z Zofią skłoniły Sylwię do obcego jej dotąd działania. Nie bez znaczenia miał czas akcji powieści – okres bożonarodzeniowy. Serdecznie polecam przeczytanie tej powieści.

K.J.

A. Wojtkowska-Wojtala: Zapach makadamii

Mała Matylda straciła rodziców bardzo wcześnie. Po ich śmierci wychowywała ją ciocia Ewa. Jej sekretem było znalezione w torebce mamy zdjęcie przystojnego Roberta. Nawet gdy ukończyła studia prawnicze, poznała Jacka, z którym wspólnie prowadzili kancelarię, ani na chwilę nie przestawała myśleć o Robercie. Krótki reportaż o bohaterze, który wyratował z pożaru dziecko, zainteresował Matyldę. Na ekranie pojawił się Robert – jej bohater z dzieciństwa. Postanowiła go odszukać. Tak też zrobiła. Przyjaciel mamy stał się dla niej kimś bliskim. Po wielu niespodziankach życiowych Matylda dostaje od życia to co najlepsze, prawdziwą miłość. Powieść wciąga. Serdecznie polecam jej przeczytanie.

K.J.

Czerwiec: „Życie bez radości jest jak długa podróż bez gospody” Demokryt

K. Mirek: Francuska opowieść

“Francuska opowieść” to kolejna powieść Krystyny Mirek.
Czwórka przyjaciół: Berenika, zwana Beatką, Jakub, Oliwia i Kacper wspólnie wybierają się na południe Francji. Jakub jedzie w celach zarobkowych, na winobranie. Jego przyjaciółka Beatka chce mu towarzyszyć, by Go lepiej poznać i zastanowić się nad przyszłym, wspólnym życiem. Oliwia, wytrawna redaktor poczytnego pisma kobiecego chce przeprowadzić wywiad z właścicielem winnicy, hrabią Reudefort. Zatrudnia przed wyjazdem Kacpra, jako swojego asystenta. Na przybyłych oczekuje Aleks, prawa ręka właściciela winnicy. Praca na akord przy winobraniu przerasta możliwości Jakuba i Beatki. Przebojowa Oliwia próbuje dogadać się z Aleksem, co nie przychodzi jej łatwo.Kacper zaprzyjaźnia się z Marie, francuską pracownicą winiarni i towarzyszką życia Aleksa. Spokojne dotąd życie pracowników winiarni zakłóca wieść o chorobie jej właściciela. Aleks, który zaniedbał swoją rodzinę postanawia odmienić swój los i wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje dwie córeczki pozostawione pod opieką babć w Polsce po śmierci żony. To szczera rozmowa z właścicielem winiarni i przebojową Oliwią zmusiły Aleksa do powrotu do kraju. Odnajduje się w roli ojca. Beatka i Jakub biorą ślub w winnicy. Panna młoda zaplotła warkocz, który Hrabiemu przypomniał jego dawne młode lata i niespełnione uczucie. Polecam przeczytanie tej powieści.

K.J

A. Bellon: Requiem

Anna Bellon jest autorką powieści p.t.”Requiem”. Młodzi ludzie po skończonych szkołach średnich rozpoczynają studenckie życie, z dala od swoich rodzin. Głównymi bohaterami są Alek i Łucja. Początkowo spotykają się wyłącznie podczas zajęć na uczelni. Z upływem czasu stają się sobie bliscy. Alek zmaga się z przeszłością, która pozostawiła na jego psychice widoczne także dla Łucji ślady. Wspólnie przegadane wieczory sprawiły, że życie staje się znośniejsze, mimo utraty trzech najlepszych przyjaciół. Gdziekolwiek będziemy, przeszłość zawsze będzie z nami i dlatego musimy nauczyć się z nią żyć. Polecam przeczytanie tej powieści.

K.J.

Lipiec: „Niewiele do szczęścia potrzeba: trochę piasku, morza, nieba” J.I. Sztaudynger

K. Wilczyńska: Światło w jej oczach (cykl: Ja, kobieta)

“Światło w jej oczach” to pierwszy tom nowego cyklu Karoliny Wilczyńskiej “Ja, kobieta”. Tym razem na kartach powieści odkrywamy autentyczne historie kobiet, ich radości, smutki, problemy. Główną bohaterką powieści jest Klara, która chcąc się usamodzielnić, rozpoczyna swoją przygodę z malowaniem obrazów kobiet. Ale robi to w sposób nadzwyczajny. Po wielu dniach rozmów, pytań i opowiadań powstają prawdziwe portrety odzwierciedlające i pokazujące życie danej kobiety. A pierwszą z nich jest Łucja. Córka, żona, matka…niestety życie jej nie oszczędza. Jej mama od młodych lat walczy z chorobą dwubiegunową. Łucja otwiera przed nami drzwi do swojego życia, tego prawdziwego, trudnego i wymagającego wielu wyrzeczeń w związku z opieką nad swoją mamą. To obraz kobiety walczącej, zdeterminowanej i nie poddającej się, mimo wielu kłód rzucanych pod nogi. To również historia o wielkiej miłości córki do matki. A przy okazji medyczna opowieść o mało znanej ludziom i podstępnej chorobie. Polecam przeczytać tę pozycję i czekam na kolejny tom z cyklu “Ja, kobieta”.

D.

A. Rak: Niełatwe powroty (cykl: Pensjonat na wzgórzu)

Trzy różne historie życiowe, trzy kobiety – siostry,  ale jedno je łączy rodzinne Bieszczady. Każda na rozstaju swojej drogi życiowej, z bagażem doświadczeń. Jak potoczy się życie Klaudii, Patrycji oraz Martyny? Czy zwycięży sentyment i miłość czy może chęć wzbogacenia się na sprzedaży dziecinnych wspomnień. Polecam pierwszą cześć serii „ Pensjonat na wzgórzu” Niełatwe powroty Aleksandry Rak. Z niecierpliwością czekam na kolejną serię powieści.

Katarzyna Bańczyk

A. Rak: Echo

Dwoje kochających się nad życie ludzi  nagle doświadcza dramatycznej lekcji życia. Może wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby nie stojąca murem rodzina, która robiła wszystko by zniszczyć i ugasić to uczucie. Prawie im się to udało, a będący w amnezji Patryk swoją dalszą drogę życiowa ułożyłby zgodnie z ich planem. Ukazane w książce uczucie tylko udowadnia, że prawdziwej miłości nic nie zrujnuje. Książka fantastyczna, dodatkowo akcja toczy się w nadmorskim Bobolinie, co pozwala oderwać się od codzienności i przenieść umysł w szum fal. Polecam gorąco książkę Echo pani Aleksandy Rak.

Katarzyna Bańczyk

R. Manicka: Matka ryżu

Rani Manicka jest autorką powieści “Matka Ryżu”. Jest to wielopokoleniowa saga malajskiej rodziny. Akcja powieści obejmuje wiek XX. Główna bohaterka, Lakszmi, urodziła się na  Cejlonie. Mając 14 lat opuszcza rodzinny kraj i wyjeżdża na Malaje. Wychodzi za mąż za ubogiego urzędnika, Aję, wdowca, ponad trzykrotnie starszego od Niej. Lakszmi nie załamuje się, staje się głową rodziny i jej ostoją.  Jest uosobieniem Matki Ryżu, jednej z najstarszych bogiń, czczonych w Azji Południowo-Wschodniej, zapewniającej dostatek i szczęście. W wieku 19 lat jest już matką sześciorga dzieci. Powieść zawiera relacje poszczególnych członków rodziny  i  ich koleje losu.  Trudne do przejścia były dla mnie  wątki II wojny światowej, gdzie autorka porusza bestialstwo japońskiej inwazji.

K.J.

J. Mansell: Kocham Cię nad życie

Jill Mansell jest autorką powieści pt.”Kocham Cię nad życie”.  Główna bohaterka, Ellie Kendall traci męża w wypadku komunikacyjnym. Dzięki pomocy Tonyego, swojego teścia, wraca powoli do utraconego życia. Zmienia swoje środowisko. Poznaje swoją przyszłą przyjaciółkę, Roo. Młode kobiety świetnie się dogadują. Są dla siebie wsparciem. Z kilku poznanymi, po stracie męża, mężczyznami, Ellie nie może ułożyć sobie na nowo życia. Dopiero swym  nowym pracodawcą,  Zackiem, Ellie jest zauroczona. Uczucie rozwija się powoli. Para wzajemnie się poznaje. Początkowo jednak tylko na gruncie służbowym. Wspólne wyjścia i wyjazdy sprzyjają rozwojowi związku. U boku tego mężczyzny Ellie zaczyna na nowo żyć. Przystępny styl lekkiej  powieści urozmaici rutynę codziennych obowiązków. Polecam przeczytanie tej pozycji książkowej.

K.J.

K. Kittle: Dobroć nieznajomych

Katrina Kittle jest autorką powieści pt. „Dobroć nieznajomych”. Główną bohaterką jest Sarah Laden, która samotnie wychowuje dwóch synów: starszego Nata i młodszego Dannego. W bardzo bliskich relacjach pozostaje ze swoimi sąsiadami, rodziną Kendrick. Syn sąsiadów, Jordan,  przyjaźni się z młodszym synem, z którym uczęszczają do jednej klasy. Sara jest oddana zarówno swojej rodzinie jak i swoim sąsiadom. Jordan jest spokojnym, wyobcowanym  dzieckiem. Żadnemu dorosłemu nie chce się zwierzyć ze swojego problemu. Jego koszmar trwa od pięciu lat, a zgotowali  go jego najbliżsi. Gdy prawda wychodzi na jaw, Jordan zamieszkuje w rodzinie Sarah.  Mieszkając nawet w sąsiedztwie nie wiemy, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami. Sekrety rodziny są skrzętnie skrywane, a najbardziej cierpią bezbronne dzieci. Serdecznie polecam przeczytanie tej powieści.

K.J.

M. Majcher: W cieniu tamtych dni

Przejmująca historia o miłości i trudnych wyborach na tle II wojny światowej. Książka opisuje dramatyczne wydarzenia Powstania Warszawskiego, porusza tematykę patriotyzmu, heroizmu młodych ludzi, śmierci, głodu… Jednocześnie ukazuje siłę miłości (również tej macierzyńskiej), przyjaźni i nadziei. “W czasach, kiedy zło i nienawiść rozpanoszyły się po całej Europie, bardzo potrzebowaliśmy miłości, bo niosła nadzieję i pozwalała zachować człowieczeństwo” – wyjaśnia Emilia, główna bohaterka powieści. Książka została napisana dwutorowo – toczy się współcześnie oraz w czasach wojny widzianej oczami świadka tamtych wydarzeń, uczestniczki Powstania. Autorka udowadnia, że historia ma wpływ na nasze późniejsze życie i decyzje. Powieść Magdaleny Majcher wzrusza, wciąga i zmusza do myślenia – warto przeczytać!

Dorota Przyłucka

Sierpień: „Bo zawsze trzeba odnajdywać tę dobrą, jasną stronę życia. Naprawdę trzeba się starać” Phil Bosmans

Z. Ossowska: Pensjonat Samotnych Serc

Zofia Ossowska jest autorką powieści pt. „Pensjonat samotnych serc”. W mazurskiej wsi, pośród bogatej roślinności znajduje się pensjonat Pani Wiesi. Osoby, które choć raz odwiedziły to miejsce, przyjeżdżają tam ponownie, co sprawia  serdeczność i otwarcie właścicielki. Główną bohaterką jest Matylda, która ucieka od swojego męża tyrana, z którym nie potrafi dłużej dzielić życia. Syn Pani Wiesi, Artur próbuje dojść do siebie po rodzinnej tragedii. Tylko w otoczeniu kochających osób można zapomnieć o bolesnej przeszłości i rozpocząć nowe, lepsze życie. Szczere rozmowy, wspólnie spędzony czas oraz właściwe  ustalenie priorytetów życiowych pozwalają na podejmowanie właściwych decyzji.  Serdecznie polecam przeczytanie tej powieści.

K.J.

M. Majcher: Obcy powiew wiatru, Zimny kolor nieba, Znany szum morza (cykl: Saga nadmorska)

Saga nadmorska M. Majcher to 3 tomy powieści opowiadające o kilku pokoleniach kobiet z rodu Zielczyńskich. Wszystkie one: Janina, Marcjanna, Gabriela i Jagoda muszą się zmierzyć z osobistymi dramatami w czasach, w których przyszło im żyć: okrucieństwem wojny, śmiercią najbliższych, wysiedleniem, przemocą, chorobą… Akcja 1. tomu toczy się w czasie II wojny światowej i jest inspirowana tragicznym losem tysięcy Kresowiaków, którzy zostali wymordowani lub wypędzeni z ich własnych domów. Akcja dwóch kolejnych tomów rozgrywa się w Ustroniu Morskim. Autorka pokazuje na przykładzie bohaterek jak zmieniało się miasto oraz jakie przemiany zachodziły w naszym kraju przez kolejne dziesięciolecia. Powiew historii czuć w tych powieściach bardzo mocno. Bohaterki M. Majcher to silne kobiety, które nawet w najgorszych życiowych momentach potrafiły zachować człowieczeństwa i wcielały w czyn maksymę “zło dobrem zwyciężaj”. Momentami trudno się czyta powieści, opisy rzezi wołyńskiej czy okrucieństwo Sowietów wobec polskiej ludności na przykładzie Marcjanny i jej bliskich porażają, podobnie przemoc domowa, której ofiarą przez długie lata pada Gabriela, budzi wewnętrzny sprzeciw czytelnika. Jednocześnie nie sposób oderwać się od tych książek. Czy ostatnia z rodu Zielczyńskich, Jagoda, odnajdzie spokój i czy do niej w końcu uśmiechnie się los? Przekonajcie się sami – zachęcam gorąco!

Dorota Przyłucka

K. Wilczyńska: Dałeś mi siłę (cykl: Ja, kobieta)

Karolina Wilczyńska po raz kolejny zabiera nas w podróż po ciekawych zakątkach ludzkich losów i historii. Drugi tom cyklu “Ja, kobieta” przedstawia kartkę z życia Joanny. “Dałeś mi siłę” to wciągająca od pierwszych stron, historia kobiety, dla której los od początku nie był łaskawy. Trudne wydarzenia – ciężki poród czy choroba męża, wymagały wielu wyrzeczeń i poświęceń, ale dały również siłę do dalszej walki i przygotowania się na to najgorsze starcie. Joanna opowiada nam jak wygląda życie kobiety, która dowiaduje się że ma białaczkę. Jak wygląda proces leczenia, trudna droga jaką trzeba przejść i ile wycierpieć. Na szczęście jej historia kończy się pozytywnie. Odzwierciedleniem tego jest drugi portret silnej kobiety, który poznajemy na końcu książki. Pozycja obowiązkowa dla każdej z nas! Serdecznie polecam.

D.

A. Rumin: Zbrodnia po irlandzku

Kto lubi lekkie kryminały Olgi Rudnickiej powinien sięgnąć również po tę pozycję. “Zbrodnia po irlandzku” Aleksandry Rumin poprawia humor od samego początku. Któż z nas nie lubi podróży? Jeszcze takich za darmo – jak można nie skorzystać z takiej okazji. Wakacje, wycieczki, wyjazdy …Z biurem podróży “Hej wakacje” chwile grozy i dreszczyku gwarantowane. Ale kto nie ryzykuje, ten….No właśnie… 8 osobowa ekipa z pilotem Tomkiem, lubiącym złoty trunek, nie może narzekać na nudę. “Szmaragdowa przygoda” miała być wyśnieniem ich marzeń, a okazała się wielką klapą. Wszystko szło nie tak, począwszy od deszczowej pogody, a na wypadkach i trupach skończywszy. Książka idealna na wakacje, lekka, zabawna i przesycona absurdalnymi przygodami. Bo na wycieczce wszystko jest możliwe. Przeczytajcie “Zbrodnie po irlandzku” zanim się gdziekolwiek wybierzecie. Zawsze warto być przygotowanym. Na wszystko.

D.

W. Dirie: List do Matki

Waris Dirie, była modelka, ambasador ONZ walcząca przeciwko okaleczaniu kobiecych narządów, jest autorką  pozycji “List do Matki”. Jest to osobista książka, którą autorka napisała do swojej Matki, w formie długiego listu. Po dziesięciu latach Waris spotkała się ze swoją Matką. Z Afryki przywiozła Ją do Wiednia, by zdiagnozować przyczynę dotkliwych skurczów żołądka. Krótki pobyt w Wiedniu nie pozwolił na wyjaśnienie wszystkich nieporozumień, które zaszły między nimi w przeszłości. Po wyjeździe Matki, Waris nie potrafiła poradzić sobie z uczuciami, które Nią  targały: rozpaczą, gniewem i bólem. Autorka w swoich listach wyraziła to, czego nie powiedziała Matce bezpośrednio, podczas pobytu w Wiedniu. Listy są wyznaniem miłości Matki do córki. Polecam przeczytanie tej pozycji.

K.J.

J. Gawrych – Skrzypczak: Księżyc jest kobietą, Może kiedyś innym razem, Obejmie wszystko pamięć (cykl: Księżyc jest kobietą)

Ostatnio przeczytałam trzy bardzo interesujące książki Joanny Gawrych-Skrzypczak. Trylogia tej autorki to ,,Księżyc jest kobietą”, ,,Może kiedyś innym razem” i ,,Obejmie wszystko pamięć”. Pragnę polecić te książki wszystkim tym, którzy lubią opowieści przeplatające współczesne życie z historią, bo okazuję się że przeszłość może skrywać wiele tajemnic, które autorka postanawia odkryć przed czytelnikami. Autorka była dziennikarką, teraz mieszka wraz z mężem na wsi, prowadzi niewielki pensjonat i trenuje konie. Historie, które kiedyś wymyślała dla własnej przyjemności teraz przelewa na papier. Główną bohaterką jest Anna Drycka, która postanowiła rodzinny majątek Mięty doprowadzić do dawnej świetności. Upór Ani pomógł pokonać wszelkie trudności i doprowadził do tego, że dwór przeistoczył się w kwitnące, tętniące życiem miejsce. Wszystkie trzy książki to ciekawe opowieści, można w nich znaleźć wiele humorystycznych sytuacji i dialogów. To bardzo pięknie opowiedziane historie, które zawierają nutkę romantyzmu, humoru i sensacji. Te książki zrobiły na mnie duże wrażenie, nie mogłam się od nich oderwać. Myślę, że to pięknie opowiedziane historie, w których każdy znajdzie coś dla siebie, wojenne traumy, zawiłe ludzkie losy i miłość, której wszyscy pragną. Bardzo miło spędzony wieczór, poznanie ciekawych bohaterów, przeżycie fantastycznej przygody, to wszystko czego doświadczycie podczas czytania książek Joanny Gawrych-Skrzypczak. 

A.S.

A. Przybyłek: Bez Ciebie, Jeszcze raz (cykl: Bez Ciebie)

Agata Przybyłek jest autorką dwutomowej powieści: “Bez Ciebie i “Jeszcze raz”. Katarzyna jest żoną miejscowego prokuratora, który swojej żonie zgotował  piekło. Pobitą synową znajduje Lucy, która dzięki pomocy swego krewnego, lekarza Alana, udziela jej pomocy. Dzięki długotrwałej rekonwalescencji Katarzyna odradza się. Między nią, a lekarzem rodzi się uczucie. Dotychczasowe miejsce w sercu Alana, które wypełniała Agata, zastępuje Katarzyna. Uczucie, które dopiero co rozkwitło, w sposób drastyczny kończy się. Alan nie potrafi pogodzić się z zaistniałą sytuacją. Agata porzuca swoje dotychczasowe środowisko i postanawia na nowo odzyskać Alana. Nie jest to takie proste. Decyduje się na niebezpieczny dla siebie krok, a także otwiera się przed Alanem. Wraca do trudnego dla siebie okresu, w którym nie znalazła pomocy od swoich najbliższych, lecz była przez nich krzywdzona. Z problemami  poruszanymi  przez autorką niejednokrotnie można także spotkać się w świecie współczesnym. Polecam przeczytanie tych pozycji książkowych.

K.J.

D. Sumińska: Zwykłe niezwykłe życie

Dorota Sumińska jest autorką powieści pt. “Zwykłe niezwykłe życie”. Ciężko chora Aniela, bez pamięci zakochana w Wacławie Struckim, poślubia go. Wacław Anieli nie kocha, ale nie potrafi odmówić umierającej. Jednak Aniela zdrowieje, mimo przewidywań lekarzy. Wybucha wojna, a po powrocie do domu Wacław zakochuje się w swojej maleńkiej córeczce. Ojcowska miłość równoważy Wacławowi obojętność wobec żony. Aniela do końca nie ujawnia swym najbliższym swojej życiowej tajemnicy. Rodzina szuka swojego miejsca na ziemi. Znajduje je. W ich domu nie brakuje  zwierząt, które są traktowane jak najbliżsi członkowie rodziny. Smutki i rozterki życiowe znikają, a pomagają w tym domowe pupile. Polecam przeczytanie tej powieści.

K.J.

Wrzesień: „Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona” Albert Einstain

M. Góralska: Nasze własne niebo

“Nasze własne niebo” to powieść Marianny Góralskiej. Jest to historia o miłości Magdy i Rafała. Poznali się w pracy i zakochali od pierwszego wejrzenia. Serdeczne   relacje szybko zmieniły się. Brak wzajemnego zaufania sprawił, że powoli oddalali się od siebie. Na pomoc przyszła dawno nieodwiedzana babcia, która swoją mądrością życiową wlała w serce Magdy wiele optymizmu. Intrygi koleżanki z pracy nie na wiele się zdały. Każdy powinien otrzymać drugą szansę, a  właściwie  podejmowane decyzje przesądzają o naszym losie. Serdecznie polecam przeczytanie tej powieści.

K.J.

K. Mirek: Gdzie jest happy end?

Pani Krystyna Mirek jest autorką kolejnej powieści pt.: “Gdzie jest happy end?”. Liwia, 40-letnia kobieta samotnie wychowuje córką. Mieszka wraz z rodzicami, ponieważ “pępowina do tej pory nie została odcięta przez rodziców”. Marzy jednak, by  kolejne jej urodziny były inne. By nie było tak jak co roku, gdy to mama przygotowuje oszczędną kolację. Rutynę i spokój rodziny zaburza nadejście tajemniczej przesyłki. Odtąd w życiu Liwii zaczyna się wiele dziać. Wydawało jej się, że zna swoich rodziców, jednak nieracjonalne zachowanie matki zaczyna ją zadziwiać. Stara się to zrozumieć, jednak nie przychodzi jej to łatwo. Serdecznie polecam przeczytanie tej powieści.

K.J.

Październik: „Spowita bladym słońcem…nadeszła…jesień…”

R. J. Fiszer: Jutro zaczyna się dziś

“Jutro zaczyna się dziś” jest powieścią Romy J. Fiszer. Sonia i Ksawery oraz ich córka  Paulina są kochającą się rodziną. Ksawery rozwija swój dobrze prosperujący biznes. Jemu się poświęca, nie dostrzegając wkoło zachodzących zmian. Sonia ciągle tęskni do niezrealizowanych marzeń. Na drodze pojawia się dawny znajomy Ryszard. Sonia wyjeżdża z nim, by realizować swoją pasję. Związek na odległość zostaje poddany próbie. Ksawery otrzymuje papiery rozwodowe. Wyjazd żony sprawia, że musi zastąpić Paulinie także matkę. Nieobecność matki  zbliża ojca do córki. Postanawia “odpuścić” część swoich obowiązków, by lepiej poznać swoją córkę. Wyjazd na Kaszuby, odnowienie dawnych znajomości, dają nadzieję na lepsze życie, z dala od miejskiego zgiełku. Jako, że nadzieja umiera ostatnia, to i nasz bohater nie poddając się doprowadza wszystkie swoje sprawy do szczęśliwego końca. Polecam przeczytanie tej powieści.

K.J.

A. Białowąs: Bezsenne noce, senne dni

Alina Białowąs jest autorką powieści pt.: „Bezsenne noce, senne dni”. Ewelina poznaje Radka, zakochuje się w nim i wychodzi za niego za mąż. Popełnia mezalians, gdyż sama wywodzi się z ziemiaństwa. Z roku na rok małżonkowie oddalają się od siebie. Przystojny mąż nie spełnia już oczekiwań Eweliny. Nie rozmawiają ze sobą, ciągle mają do siebie o coś pretensje. Ewelina dochodzi do wniosku, że chce być kobietą samotną, chce pozbyć się Radka. Dopiero Jego brak w domu uświadamia Jej co straciła. Nie zastanawiając się leci do Tokio, by tam być przy swoim mężu. Polecam przeczytanie tej pozycji książkowej.

K.J

„Każdy koniec daje szansę na nowy początek” Paulo Coelho

Małgorzata Starosta: Szczęśliwy los (cykl: W siedlisku)

W piórze Małgorzaty Starosty zakochałam się rok temu, kiedy w moje ręce trafił jej literacki debiut: komedia kryminalna “Pruskie baby”, łącząca w sobie inteligentny humor ze zręcznie utkaną intrygą. Pozostałe dwa tomy trylogii również nie zawiodły, a wręcz przeciwnie – rozbudziły mój apetyt na kolejne powieści autorki. Niedawno do księgarń trafił pierwszy tom nowej serii W siedlisku – “Szczęśliwy los” i zaiste szczęśliwy był to dzień, gdy mogłam zanurzyć się w kolejną historię spod pióra Starosty. Podobnie jak w “Pruskich…”, i tym razem w powieści wiodą prym kobiety. Cztery przyjaciółki: Alicja, Basia, Julia i Lilka, wygrywając w totolotka otrzymują szansę spełnienia swojego marzenia sprzed lat, czyli otwarcia pensjonatu nad jeziorem. Znajdują idealne miejsce w podlaskiej wsi Babibór i już są w ogródku, już witają się z gąską, ale niespodziewanie ich szyki krzyżuje trup, a one stają się głównymi podejrzanymi w sprawie. Przeklinając “szczęśliwy los”, który przywiał je właśnie w to miejsce, kobiety muszą nie tylko udowodnić swoją niewinność, ale i zjednać sobie wrogo nastawioną lokalną społeczność. Jestem zachwycona, w jaki sposób autorka odtworzyła klimat wsi na Podlasiu, gdzie wiara katolicka i prawosławna ciągle idzie ramię w ramię z dawnymi wierzeniami i gusłami, gdzie stare legendy niewzruszenie trwają w pamięci mieszkańców, gdzie wreszcie sami mieszkańcy trzymają się razem, a każdy wie o każdym wszystko, a jeśli nie wie, wystarczy że pójdzie do sklepu albo poplotkuje z listonoszem. Przyznam szczerze, tylko proszę nie bić, że chociaż główne bohaterki stanowią istną mieszankę wybuchową i dostarczyły mi mnóstwa rozrywki, to jednak nie zapałałam do nich tak wielką sympatią, jak do postaci drugoplanowych. Pokochałam babiborską społeczność za ich jedność w obliczu kryzysu, za zebrania rady sołeckiej w obo… centrali, przywodzące na myśl zebrania mieszkańców Stars Hollow, za ich specyficzny język, za niecodzienny trend w nadawaniu imion, za różnorodność ich charakterów. Pani Małgosiu – chapeau bas, bo wyszło genialnie! W “Pruskich babach” mieliśmy do czynienia z jak najbardziej pozytywną postacią policjanta prowadzącego śledztwo, natomiast tym razem autorka stworzyła jego kompletne przeciwieństwo – niesympatycznego, niekompetentnego, porywczego starszego aspiranta Stanisława Szelesta, który jest postacią tak rozkosznie karykaturalną, że stanowi właściwie główny element komiczny powieści. Jest tych elementów oczywiście więcej, w charakterystycznym dla autorki stylu, który wybitnie mi odpowiada. Zagadka kryminalna również była ciekawie skonstruowana i choć niektórych elementów rozwiązania można domyślić się samemu w trakcie lektury, to jednak świetny finał w stylu Agathy Christie przyniósł też pewne zaskoczenie, więc cały “trupi” wątek oceniam zdecydowanie na plus. Jeśli miałabym wybrać, które z literackich dzieci Małgorzaty Starosty bardziej chwyciło mnie za serce, to mimo wszystko wybrałabym trylogię “Pruskie baby”, ale “Szczęśliwy los” też jest wspaniale napisaną powieścią, z genialnie wykreowanym klimatem i chwytającymi za serce bohaterami. Z niecierpliwością oczekuję na kolejne tomy i ponowne spotkanie nie tylko z Alą, Lilką, Julką i Basią, ale przede wszystkim z babiborską społecznością, bo czuję, że jeszcze nieraz mnie zaskoczą.

Tea Books Lover

Małgorzata Starosta: Miłość i inne klątwy (cykl: W siedlisku)

Witajcie w Babiborze, urokliwej wsi na Podlasiu, gdzie życie zdaje się toczyć innym trybem, niż w pełnych hałasu i zabieganych ludzi miastach. Rozsiądźcie się wygodnie w przestronnej kuchni siedliska, ogrzejcie dłonie kubkiem gorącej herbaty z miodem i posłuchajcie najnowszych lokalnych ploteczek. Że niby nudne wiejskie pogaduchy o tym, kto z kim poszedł za stodołę, a kto na zabawie w remizie schlał się jak świnia? O nie nie, w Babiborze plotkuje się o morderstwach, klątwach i upiorach, a kiedy na horyzoncie pojawia się zło, mieszkańcy solidarnie stają ramię w ramię, aby się z nim rozprawić. Jedno jest pewne – te Dziady cała wieś zapamięta na długo… “Miłość i inne klątwy” to drugi tom wspaniale zapowiadającej się serii “W siedlisku” Małgorzaty Starosty – miłościwie, choć krwawo nam panującej królowej komedii kryminalnej. Pierwsza część urzekła mnie humorem, klimatem podlaskiej wsi i genialnie wykreowaną społecznością tejże. Kontynuacja podobała mi się jeszcze bardziej, bo ma wszystkie zalety swojej poprzedniczki, a do tego niepotrzebne już było żadne wprowadzenie – bohaterowie od pierwszych stron mogli po prostu być sobą. A jest to tak niepowtarzalne grono, że chętnie przeczytałabym o nich i dziesięć książek, zamiast zapowiedzianych pięciu. O ile ktoś zostanie przy życiu, bo, jak na kryminały przystało, trupów na ich stronach nie brakuje i nigdy nie wiadomo, kto może być następny. Tym razem wieś nawiedza tajemnicza postać w czerni, a do tego następuje nieoczekiwany urodzaj słowiańskich piękności – wszystko to, w połączeniu z nadchodzącymi obchodami dziadów, wprawia babiborzan w niepokojący nastrój i zwiastuje kłopoty. Z jednej strony powieść ma lekko upiorny klimat, potęgowany jeszcze przez czas akcji, a z drugiej – tyle w niej lekkości i humoru, że te 400 stron to za mało, chciałoby się czytać i czytać. Nie oznacza to jednak, że autorka potraktowała część kryminalną po macoszemu, bo intryga jest naprawdę dobrze przemyślana i zaplanowana, z ukłonem w stronę naszych wieszczów narodowych (choć pomińmy milczeniem, po której stronie kłaniających się babiborzan znalazłby się Słowacki…). W tej części udało mi się bardziej polubić cztery główne bohaterki, choć dla mnie ciągle pozostają na dalszym planie w stosunku do mojego ukochanego bohatera zbiorowego, czyli reszty mieszkańców Babiboru. Ileż radości sprawiły mi interakcje między nimi, wzajemne dogryzanie sobie obu pań Maślankiewicz, a najbardziej chyba to, jaki z “komendanta” Szelesta zrobił się wesoły człowiek – gdzie nie poszedł, tam go wyśmiali. Scenę w sklepie, tę z opisywaniem podejrzanego, niefortunnie czytałam w pociągu i mało nie zaczęłam głośno kwiczeć – Antkowiak i Sierżant przez całą książkę byli cudowni w swoim okazywaniu przełożonemu szacunku, adekwatnego do jego kompetencji. A jak już o bohaterach mowa, to muszę wspomnieć o gościnnych występach kilku postaci z “Pruskich bab” – połączenie tych dwóch serii było dla mnie bardzo miłą niespodzianką. Pomimo tego, że duża część fabuły oparta jest na wątkach, których zazwyczaj nie trawię, (pogańskie wierzenia i rytuały, plus pochwała łączenia ich z chrześcijaństwem), tym razem nie wpłynęło to moją ocenę książki, bo czytało mi się ją po prostu fantastycznie, a ilość zabawnych sytuacji i dialogów skutecznie pomogła mi zdystansować się od tych mniej pasujących mi treści. Tą powieścią Małgorzata Starosta jeszcze umocniła swoją pozycję na moim prywatnym podium dla polskich autorek i wygląda na to, że niedługo zacznie spychać z niego starsze koleżanki. Na koniec pozostaje mi tylko serdecznie polecić wam “Miłość i inne klątwy” oraz poprzedni tom: “Szczęśliwy los” – zwłaszcza, jeśli macie teraz ochotę na książki w mroczniejszym klimacie, które mimo wszystko zapewnią wam mnóstwo rozrywki.

Tea Books Lover

Denise Hunter: Jesienne niebo (cykl: Pensjonat Bluebell)

Przyszedł czas pożegnać się z bohaterami trylogii Pensjonat Bluebell. Z jednej strony trochę mi smutno, że ta cudowna seria już się kończy, ale z drugiej strony autorka postarała się, żeby było to piękne i w pełni satysfakcjonujące zakończenie. Akcja powieści rozpoczyna się dwa lata po wydarzeniach opisanych w “Kropli błękitu”. Rodzeństwo Bennettów spełniło marzenie swoich nieżyjących rodziców i przekształciło rodzinny dom w dobrze prosperujący pensjonat, ale nadszedł czas, aby go sprzedać i pomyśleć o własnych marzeniach. Z całej trójki tylko Grace planuje zostać w Bluebell i rozkręcić swoją wypożyczalnię sprzętu sportowego. Dziewczyna twardo stąpa po ziemi i nie w głowie jej romanse – do czasu aż w pensjonacie pojawia się Wyatt, agent Secret Service na przymusowym urlopie. Mężczyznę wiążą z Bluebell tragiczne wspomnienia, którym wreszcie jest gotów stawić czoła – ale do tego potrzebuje pomocy Grace. Jak nietrudno się domyślić, tym razem główną bohaterką jest najmłodsza z rodzeństwa Bennett. Chociaż darzę sympatią całą trójkę, to jednak po energicznej i rozgadanej Molly oraz poważnym i zaborczym Levim, Grace wydała mi się najnormalniejsza z nich wszystkich. Albo po prostu najbliżej jej do mojej własnej introwertycznej natury i dlatego najbardziej polubiłam właśnie ją. Podoba mi się jej determinacja i pewność w dążeniu do celu, jej zaradność i dojrzałość, rzadko spotykane u osób w jej wieku. Wyatt z kolei reprezentuje typowego bohatera romansu: z zewnątrz twardy, tajemniczy agent, oczywiście przystojny jak z obrazka, a w środku wrażliwa dusza. Mam jednak słabość do męskich bohaterów Hunter, bo wcale mi ta sztampowość nie przeszkadzała. Poprzez postać Wyatta autorka odeszła trochę od słodkiego romansu, wprowadzając też elementy powieści sensacyjnej, a także mroczne i niepokojące tajemnice z przeszłości bohaterów. Ta część trylogii miała najcięższą atmosferę, ale przyznam szczerze, że podobało mi się to, bo dzięki temu fabuła była jeszcze bardziej wciągająca. Swoim zwyczajem Hunter użyła też historii miłosnej, aby przy okazji zwrócić uwagę na poważniejszy problem – tym razem na syndrom ocalałego, występujący u osób, które znajdowały się w sytuacji zagrożenia życia, ale chociaż one przeżyły, to ktoś inny nie miał tyle szczęścia. W powieści zarówno Grace jak i Wyatt zmagają się z podobną traumą, co z jednej strony zbliża ich do siebie, a z drugiej może poważnie zachwiać ich kiełkującym związkiem. Książki Denise Hunter są wyjątkowe pod takim względem, że potrafi ona tworzyć zupełnie nieprawdopodobne historie – bo jakie są szanse, że z trojga rodzeństwa jedno zwiąże się ze słynnym pisarzem, drugie z hollywoodzką aktorką, a trzecie z agentem Secret Service – a mimo to tak angażuje czytelników w losy bohaterów i na tyle umiejętnie żongluje motywami pobocznymi, że podczas czytania w ogóle nie zwraca się uwagi na takie niuanse jak rachunek prawdopodobieństwa. Jej powieści stanowią doskonałą, lekką rozrywkę, a z drugiej strony każda z nich ma w sobie coś wartościowego. Jak już pisałam na początku, zakończenie jak najbardziej mnie usatysfakcjonowało. Oprócz historii Grace poznajemy też dalsze losy Molly i Leviego, wszystkie wątki zostają domknięte, mogę więc z uśmiechem na ustach zostawić tych bohaterów za sobą i wyczekiwać kolejnej chwytającej za serce serii Denise Hunter.

Tea Books Lover

Lucinda Riley: Siostra Księżyca (cykl: Siedem sióstr)

Lucinda Riley jest autorką kilkutomowej sagi rodzinnej. Sześć sióstr urodziło się na różnych kontynentach. Ich adopcyjny ojciec, nazywany przez nie Pa Salt, nadał im imiona mitycznych Plejad. Tom 5 to “Siostra Księżyca” –  opowiada o  Tiggy, jednej z sióstr, która zamieszkała w szkockiej posiadłości Carla Kinnairda, by tam opiekować się dzikimi zwierzętami.  Do domu rodzinnego w Atlantis przyjeżdża, gdy niespodziewanie umiera jej ojciec. Każdej z sióstr zostawił on list i wskazówki pozwalające odkryć własne korzenie. Los bywa przewrotny. Tiggy poznaje swoich krewnych i ich historie, jednak  wraca do swojego środowiska i pracy, która jest jej pasją. W powieści pojawia się też wiele innych wątków, równie ciekawych, dlatego zachęcam do jej przeczytania.

K.J

Magdalena Witkiewicz: Czereśnie zawsze muszą być dwie

Chciałabym Państwu polecić cudowną książkę  Pani Magdaleny Witkiewicz „Czereśnie zawsze muszą być dwie”, gdzie przeszłość miesza się z teraźniejszością, a rezultatem jest wspaniała przyszłość!  Czasem nie zdajemy sobie sprawy, że jedna chwila potrafi zmienić całe nasze życie w koszmar, ale… potem przychodzi inna chwila, która to wszystko odmienia… I dla tych chwil, dla tych osób, które cudownie odmieniają nasze życie warto żyć o tym jest ta książka. To opowieść o Zosi Krasnopolskiej, młodej dziewczynie zakochanej bez pamięci w Marku. Ma przyjaciółkę Panią Stefanię, która jest dla niej bardzo ważna. Wydaje się że wszystko ma zaplanowane jednak życie bywa przewrotne…Jak się okazuje ukochany nie jest tak idealny jak mogło się jej wydawać, do tego nie planowana ciąża i śmierć ukochanej Stefanii oraz spadek – willa w Rudzie Pabianickiej. Tam poznaje Szymona, który cierpi po śmierci żony. Zosia musi podjąć ważne dla swojego życia decyzje, rozliczyć się z własną przeszłością oraz wyjaśnić tajemnice, które być może odmienią jej przyszłość. To już moje piąte „spotkanie” z twórczością tej autorki i uważam, że tworzy niesamowity nastrój i klimat w swoich powieściach, a także uczy prawdziwych wartości w życiu i potwierdza, że warto czasem odważyć się i pójść za marzeniami . “Czereśnie zawsze muszą być dwie” to wyjątkowa powieść obyczajowa, z której ciepło emanuje z każdej strony. To historia, która chwyta za serce i ujmuje w swej prostocie. Zaciekawia willa z duszą, która ukrywa w sobie coś wyjątkowego. Słuchanie opowieści z tajemniczej przeszłości przenosi w czasie i dodaje uroku powieści. Jest dużo bólu i cierpienia, ale też ogromna ilość miłości, która daje nadzieję. Czasami zapominamy, że nawet najmniejsza decyzja wpływa na całe nasze życie. Książka “Czereśnie zawsze muszą być dwie” w piękny sposób o tym przypomina i daje receptę na dobre życie. Gorąco  polecam tą niezwykłą historię na długie jesienne wieczory.

Mariola Nowrot – bibliotekarz Szkoły Podstawowej w Wyrach

Daphne du Maurier: Moja kuzynka Rachela

Kilka lat temu, szukając w bibliotece tytułów z listy BBC, wypożyczyłam “Rebekę” Daphe du Maurier. To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką, więc zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać, szybko jednak pochłonęła mnie mroczna, niepokojąca atmosfera powieści i z zapartym tchem przewracałam kolejne kartki. Sięgając po “Moją kuzynkę Rachelę” liczyłam na podobne wrażenia, na kolejną tajemnicę, której nie sposób rozwikłać, póki autorka sama nie zechce uchylić jej rąbka. Czy dostałam to, na co liczyłam? W “Mojej kuzynce Racheli” również pojawia się motyw kobiety, która w krótkim czasie po ślubie przybywa do posiadłości swojego męża, ale sytuacja jest podobna tylko na pozór. Narratorem i głównym bohaterem powieści jest 24-letni Filip Ashley, kuzyn i wychowanek Ambrożego Ashleya, właściciela posiadłości w Kornwalii. Spędzając zimę we Włoszech, Ambroży poznaje swoją daleką kuzynkę Rachelę, poślubia ją, a wkrótce potem umiera w tajemniczych okolicznościach, zostawiając Filipowi cały majątek. Ostatnie listy, które młody dziedzic otrzymał od swojego opiekuna, utwierdzają go w przekonaniu, że to Rachela przyczyniła się do śmierci Ambrożego. Kiedy wdowa przybywa do Kornwalii, Filip wbrew sobie ulega jej urokowi, jedna po drugiej zacierając granice między nienawiścią, miłością i szaleństwem. Daphne du Maurier jest mistrzynią budowania klimatu i napięcia, oraz konstruowania fabuły i niejednoznacznych postaci. Praktycznie na początku dostajemy informację, że historia nie skończy się dobrze, ale nie wiemy, co konkretnie się wydarzy, póki nie dotrzemy do końca. Akcja toczy się powoli i z pozoru nie dzieje się wiele: po prostu dwoje początkowo niechętnych sobie ludzi zaczyna spędzać razem czas i poznawać się lepiej, równocześnie uczestnicząc w pełnym konwenansów życiu XIX-wiecznej socjety. Ważniejsze jest jednak to, co dzieje się we wnętrzu Filipa, jakie przemiany w nim zachodzą pod wpływem Racheli i jak stopniowo z bohatera budzącego sympatię i współczucie przemienia się w postać godną pożałowania, nad której tokiem myślenia i decyzjami pozostaje pokręcić głową z politowaniem. W przeciwieństwie do “Rebeki”, w której roi się od niewyjaśnionych zdarzeń, tutaj na pierwszy rzut oka wszystko – to znaczy motywacje i zachowania bohaterów, razem z ich konsekwencjami – wydaje się jasne. Dopiero potem przychodzi refleksja, czy Filipa można uznać za wiarygodnego narratora? Czy jego obsesja połączona z obciążeniem genetycznym nie wpłynęły znacząco na jego przedstawienie sytuacji? I jak bardzo odmienna byłaby ta historia opowiedziana z perspektywy Racheli? Za jakiś czas na pewno wrócę do tej powieści, próbując wczytać się w okruchy informacji rozrzucone między wierszami. W nekrologu autorki znalazły się słowa: „Du Maurier była mistrzynią wykalkulowanego niezdecydowania. Nie chciała zaspokoić umysłów swoich czytelników. Pragnęła, by jej zagadki trwały. Chciała, by jej powieści nadal prześladowały ich nocami, długo po ich zakończeniu” – myślę, że ten opis stanowi doskonałe podsumowanie zarówno samej powieści, jak i moich wrażeń po jej przeczytaniu. Polecam miłośnikom pięknie napisanych, klimatycznych książek, w których najważniejsze jest nie tempo akcji, ale portrety psychologiczne bohaterów.

Tea Books Lover

Grudzień: „Nigdzie nie znajdę spokoju, jeśli najpierw nie znajdę go w sobie” R.W. Emerson

Barbara Erskine: Na progu ciemności

Barbara Erskine jest autorką powieści pt. ”Na progu ciemności”. Adam i Brid spotykają się w górach Szkocji przy kamieniu, na którym wyryto zagadkowe znaki druidów. Młodzi zakochują się. Adam wyjeżdża na studia i zapomina o dziwnej, jego zdaniem, dziewczynie. Lecz Brid nie zapomina o swoim ukochanym. Dzięki poznanej magii przekracza barierę czasu. Opętana miłością piękna Brid usuwa wszystkich, którzy próbują  odebrać jej ukochanego. Życie Adama i jego najbliższych zamienia się w wielki koszmar. Czy to sen, czy rzeczywistość ? Polecam przeczytanie tej pozycji książkowej.

K.J.

Caroline Eriksson: Zniknięcie

Caroline Eriksson jest autorką powieści pt. “Zniknięcie”. Małżonkowie, Greta i Alex wraz ze swoją czteroletnią córeczką Smill wypływają na jezioro, które wg opowiadanych legend mieszkańców, cieszy się złą sławą. Po dotarciu na wysepkę, ojciec z córką schodzą na ląd. Greta zasypia. Pomaga jej w tym kołysanie łódki i otaczająca ją mgła. Gdy się budzi, najbliższych nie ma. Zniknęli bez śladu. Greta nie potrafi poradzić sobie z okolicznościami, w których się znalazła. Zastanawia się, czy być może straciła kontakt z rzeczywistością, albo to co ją otacza jest tylko złym snem…Polecam przeczytanie tej pozycji książkowej.

K.J.

Krystyna Mirek: Słodkie życie

Krystyna Mirek jest autorką powieści pt. “Słodkie życie”. Karolina, trzydziestoletnia nauczycielka fizyki w średniej szkole, nie potrafi wyfrunąć spod skrzydeł  zaborczej matki. Dzięki swoim przyjaciołom stawia na swoim i mimo sprzeciwu rodzicielki opuszcza dom rodzinny. Ma wiele marzeń. Chciałaby, tak jak jej koleżanki, mieć rodzinę i dzieci. Nie zauważa swojego przełożonego, który od lat darzy ją cichym uczuciem. Po rozmowach ze swoimi wychowankami, podejmuje  wiele wyrzeczeń, co sprzyja jej dobremu samopoczuciu i wyglądowi zewnętrznemu. Dotychczasowa miłość do słodyczy, dzięki silnej woli, odchodzi na drugi plan. Urządza w swoim nowym mieszkanku parapetówkę, na którą zaprasza wszystkich swoich przyjaciół. Wprasza się także przełożony Karoliny. Potem sytuacja rozwija się błyskawicznie. Wzięła sprawy w swoje ręce i pokonując swoje słabości, mogła być już tylko szczęśliwą, spełnioną kobietą. Serdecznie polecam przeczytanie tej powieści. Zawiera samo życie.

K.J.

Skip to content